Korepetycje z matematyki – potrzeba czy moda?
Dzisiaj po raz kolejny gościłem w audycji „Przed Hejnałem” na antenie Radio Kraków. W rozmowie z red. Sylwią Paszkowską próbowaliśmy odpowiedzieć na pytanie czy korepetycje to potrzeba – czy moda?
Cieszę się, że mimo krótkiego czasu miałem możliwość opowiedzieć o istocie pracy i funkcji prywatnego nauczyciela i – w mniejszym stopniu – korepetytora; o tym jak ważne jest dostosowanie się do potrzeb osoby, z którą się pracuje oraz fundamentalnej roli motywacji.

Zjawisko, które niszczy naukę matematyki
Wypunktowałem też zjawisko, które od kilku lat niszczy nauczanie matematyki, nazwijmy je roboczo: „przekleństwem wiecznego powrotu”. Tak jak powiedział mój uczeń, wspomniany 7-klasista: Co roku otwiera książkę i co roku są te same tematy. Zamiast przerobić materiał od A do Z przerabia się go w kółko co roku, od nowa, poszerzając po kawałeczku.
Na koniec – co może być zaskoczeniem – stanąłem w obronie… nauczycieli szkolnych. Wśród których jest naprawdę sporo wybitnych jednostek. Tak! Niestety, obecny system skonstruowany jest tak, że ciągnie te wybitne jednostki w dół, a nauczyciele nie są rozliczani z postępów uczniów ani zaangażowania w pracę a z wypełniania wymogów formalnych. To prowadzi do spadku jakości nauczania, co w ostatecznym rozrachunku powoduje, że jeszcze więcej uczniów sięga po korepetycje.
W rozmowie miałem przyjemność uczestniczyć z Arturem Paskiem, I małopolskim wicekuratorem Oświaty, Przemysławem Wróblem, nauczycielem matematyki i języka angielskiego, oraz Barbarą Sadurską, prawniczką i pisarka. Była to bardzo ciekawa i inspirująca dyskusja!
Wątków, które poruszyliśmy było dużo więcej. Zachęcam do przesłuchania pełnej audycji.
Kliknij tutaj aby odsłuchać całą audycję.
Kamil Chaber, prywatny nauczyciel matematyki
PS. To po co człowiekowi jest ta matematyka
Żeby trenować myślenie analityczno-logiczne. Wzory skróconego mnożenia w życiu się nie przydają (piszę to z bólem serca). Ale logiczna analiza problemu, czy opanowywanie abstrakcyjnych schematów wymagających wieloetapowego myślenia – owszem.

